Ars poetica - interpretacja - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Wiadomości wstępne

Liryk Ars Poetica będący w rzeczywistości zwięzłym manifestem poetyckim Leopold Staff opublikował w swoim tomiku zatytułowanym Barwa Miodu w 1936 roku. Trzyzwrotkowy utwór stanowi konsolidację poglądów poety, jego przemyśleń, refleksji oraz rozważań nad tworzeniem jasnej i prostej liryki. Dążenie do tego wypełniło twórczość Staffa.

Wiersz podejmuje znany w literaturze motyw Ars poetica - sztuki poetyckiej. Podejmowali już go przed Staffem między innymi:
  • Arystoteles w Poetyce,

  • Horacy w Liście do Pizonów,

  • Juliusz Słowacki w Beniowskim,

  • Krzysztof Kamil Baczyński w Ars poetica,

  • Stanisław Grochowiak w Ars poetica,

  • Czesław Miłosz w Ars poetica.


  • Leopold Staff w swoim wierszu Ars poetica , zawierającym przemyślenia, refleksje oraz rozważania nad tworzeniem jasnej i prostej liryki, nawiązuje do dorobku oraz poglądów poetyckich starożytnego twórcy Horacego. Ukłon w stronę antycznego poety widać już w tytule wiersza. Ars poetica to List do Pizonów Horacego. Tan wierszowany esej, będący jednym z najsławniejszych tekstów dotyczących poezji, stał się wykładnią klasycznej poetyki, formułując jej główne założenia i stając się wykładnią jej zasad, podstawą poetyki europejskiej. Horacy omówił w nim dokładnie strukturę dzieła literackiego, nakreślił parę ważnych słów o kompozycji, budowie tekstu, stylu i języku. Postulował, by poeta przekazywał w poezji swoje doświadczenia, refleksje. Najważniejsze dla starożytnego twórcy było jednak to, by czynił to szczerze i po dokładnym przemyśleniu, aby jego słowa wypływały „z wnętrza”.

    Staff ustosunkowuje się w swoim wierszu do tez głoszonych przez autora sentencji „non omnis moriar”.

    W każdej z trzech zwrotek porusza inne aspekty tworzenia poezji.

    Pierwsza traktuje o początkowym etapie tworzenia poezji. Traktuje o roli natchnienia, nazwanego przez Staffa nieuchwytnym echem, określonego mianem symbolu najgłębiej ukrytych, ulotny i subtelnych myśli. Poeta porównuje natchnienie do chwilowego echa, ponieważ tak samo jako echo, czyli dźwięk powtarzający się kilkakrotnie, za każdym razem ciszej – odbija głosy, tak wena jest znakiem błyskawicznych myśli, ulotnych emocji wywołanych chwilą, niewytłumaczalnych uczuć. Natchnienie jest pojęciem niedefiniowalnym, lecz dającym się wyczuć. Zupełnie jak miłość:

    Echo z dna serce, nieuchwytne,
    Woła mi: "Schwyć mnie, nim przepadnę,
    Nim zblednę, stanę się błękitne,
    Srebrzyste, przezroczyste, żadne!"


    Echo motywuje poetę w procesie tworzenia, daje mu siłę w opisywaniu piękna otaczającego go świata, ulotności przyrody, zmian natury. Pozwala mu przenieść jego marzenia, pragnienia, smutki na papier.

    Słowa, które woła, są nawiązaniem do horacjańskiego hasła „carpe diem”, oznaczającego dosłownie „żyj chwilą”, czyli czerp radość z każdej sekundy istnienia.

    Staff tą aluzją chciał zwrócić uwagę człowieka na fakt, iż materiału, inspiracji i natchnienia niezbędnego w czasie przelewania poezji na kartkę papieru dostarczają właśnie takie krótkie chwile, wyjątkowe migawki niespodziewanego szczęścia.

    Kolejne dwie zwrotki dają czytelnikowi wytyczne, co ma robić, czego szukać, gdzie patrzeć, by tworzyć prawdziwą „poezję”. Poeta rozważa, jaki powinien być charakter i przeznaczenie poezji.

    Druga strofa dotyczy kwestii porozumienia między nadawcą a odbiorcą tekstu, która jest gruntowna dla poezji. Podmiot mówi, że najważniejszym walorem tekstu jest jego zrozumiałość. Jednocześnie mówi o obowiązkach ciążących na twórcach, którzy powinni pisać dla ogółu – tworzyć dzieła autentyczne, wypełnione prawdziwymi emocjami,
    lecz spełniające kryterium komunikatywności:
    Łowię je spiesznie jak motyla,
    Nie, abym świat dziwnością zdumiał,
    Lecz by się kształtem stała chwila
    I abyś, bracie, mnie zrozumiał.


    Podmiot wyznaje, że podczas procesu tworzenia dzieła nie przyświeca mu idea zadziwienia czy zszokowania odbiorców, lecz zrealizowanie walorów przystępności, zrozumiałości i szczerości przekazu. Słowo bracie zmniejsza dystans między poetą a jego czytelnikiem, przez co wiersz zyskuje jeszcze bardziej na „zwykłości”, przypomina wręcz pogawędkę przy kawie. Tym zabiegiem poeta szuka kontaktu z czytelnikiem.

    Na uwagę zasługuje porównanie poezji do motyla: Łowię je spiesznie jak motyla, przez co podkreśla jeszcze bardziej ulotność pięknego słowa, trud w „złapaniu”, zamknięciu i uchwyceniu w tym nim, delikatnym i wyjątkowym, znaczenia.

    Trzecia strofa z kolei postuluje prostotę teksu:

    I niech wiersz, co ze strun się toczy,
    Będzie, przybrawszy rytm i dźwięki,
    Tak jasny jak spojrzenie w oczy
    I prosty jak podanie ręki.


    Wzorem wiersza według podmiotu lirycznego jest połączenie rytmu i dźwięku (poezja powinna przypominać muzykę), wzbogacenie go jasnością jak spojrzenie w oczy oraz uatrakcyjnienie przez prostotę przekazu, która podniesie łatwość w komunikacji z czytelnikiem. Odcina się od skomplikowanych i wyszukanych środków stylistycznych i popiera tworzenie w języku jasnym i „czystym”.

    Autor postuluje zatem przejrzystość, transparentność poezji, która stanie się przyczynkiem do rozmowy między nadawcą a odbiorcą tekstu, zmusi tego drugiego do zastanowienia się nad ważnymi problemami, do rozmyślań nad o rzeczami pięknymi, niezwykłymi, lecz ulotnymi – tak samo jak motyle i poezja. Poezja powinna zachęcać do nieustannego obcowania z nią, do traktowania jej jako coś najzupełniej normalnego, „zwykłego” w swej niezwykłości.

    Wiersz Staffa jest zatem wykładnią sztuki, jaką powinien opanować poeta, by zasłużyć sobie na to zaszczytne miano. Przede wszystkim musi dotrzeć do dna serca odbiorcy, rozbudzić i stymulować jego wyobraźnię wzbogacając ją z każdy utworem o nowe, nieznane do tej pory kształty chwil.

    Poeta ujawnia w nim swoją personalistyczną postawę na sztukę poetycką. Jak zauważa Marta Wyka:
    Stawiał on bowiem zawsze wartości personalne ponad historycznymi, za dobro najwyższe uznawał dobro jednostki, takiej jednostki, która przeżycie metafizyczne i egzystencjalne przeciwstawia historycznemu. Z tego też powodu Staff nie mógł zaakceptować poetyki codzienności w jej wersji „masowej”. Mógł z niej wydobywać na światło dzienne owych pojedynczych „prostych ludzi”, zachowując przy tym doświadczenie własne jako najważniejsze. Jeżeli więc jest u Staffa próba zrozumienia – wysoce humanistycznego – świata prostego człowieka, nie ma identyfikacji z tym światem.


    Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


      Dowiedz się więcej
    1  Wysokie drzewa - analiza
    2  Przemiany w twórczości poetyckiej Staffa
    3  Curriculum vitae - interpretacja



    Komentarze: Ars poetica - interpretacja

    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
    Imię:
    Komentarz:
     





    Streszczenia książek
    Tagi: