RUINY PALATYNU
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Smętek niewysłowiony
pogody ruin bezwiednych
Sercem moim owładnął,
gdym o zachodzie dziś wstąpił
W twój przez ziemię zazdrosną
pożarty pałac, Auguście.
Dane-ć było, co jeno
najnieliczniejszym przypadło.
W boskim życia udziale:
szczyt osiągnąłeś potęgi
I na ziemi okręgu
stanąłeś stopą wszechwładną.
W karle z kości słoniowej
siedząc wyniośle, dzierżyłeś
Wodze świata całego.
Jednego zdobyć nie mogłeś,
Czego nikt nie zdobędzie:
dzieła trwałości i trwania.
W mocy najwyższej poczuciu
darmoś się trudził dla sławy,
Dumnej płyty nagrobnej,
nad którą żądza pamięci
Całe życie pracuje.
Czyny twe płaskorzeźbione
Starły z niej ciche podeszwy
wieków w wytrwałym pochodzie,
A twe imię, co miało
rozbrzmiewać chwałą spiżową,
Znane jeno zbłąkanym
w gruzy kochankom milczenia.
Aby zaćmić, cokolwiek
było przed tobą i będzie,
Wzniosłeś budowli rząd pyszny
jak bruzda czoła twojego
Lub ruch ręki wielmożny,
co wciąż po nowe triumfy
Na śmierć rzucał zaciężne
orły marsowych legionów.
Gmachy twe dzisiaj pod ziemią,
chociaż wyziory w sklepieniach
Ten-ci sam ukazują
błękit spokojny, a zieleń
Bujna niemych ogrodów,
co się rozsiadły na górze,
Zwiesza W głębie zamarłe
ziół obojętną ciekawość.
W pomrok twej biblioteki,

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Kowal – analiza i interpretacja
2  Przedśpiew - analiza i interpretacja
3  Leopold Staff – biografia



Komentarze
artykuł / utwór: RUINY PALATYNU




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: